Najpierw sprawdzam, czy klient ma komplet informacji
Przed follow-upem wracam do rozmowy i sprawdzam cztery rzeczy: czy zaproponowałem właściwego artystę i pokazałem jego prace, czy podałem orientacyjną cenę lub sposób jej ustalenia, czy klient zna możliwy termin oraz czy dostał jasną zasadę zadatku.
Jeśli czegoś brakuje, problemem nie jest brak przypomnienia. Problemem jest niedomknięta wycena.
„Hej, decydujesz się? Zostało mało terminów.”
„Cześć, wracam na moment do Twojego pomysłu. Czy chcesz przejść do wyboru terminu, potrzebujesz doprecyzować wycenę, czy na razie odkładasz temat? Każda odpowiedź jest OK.”
Jedna wiadomość i koniec pętli
Po takim follow-upie nie dokładam następnych automatycznych wiadomości. Brak odpowiedzi też jest informacją. Zamykam zadanie i zostawiam klientowi możliwość powrotu.
Gdzie pomaga AI
AI może skrócić wiadomość, przygotować wariant bardziej bezpośredni i dopasować ton do studia. Nie powinno wymyślać rabatu, dostępności ani sztucznej presji.
Przygotujmy odpowiedzi w Twoim tonie
Na bezpłatnym szkoleniu rozpiszemy wiadomości, które domykają temat bez nacisku.
